czy zamienić?

Oferty zamiany aut, części i innych akcesoriów.
Awatar użytkownika
choccookie
Klubowicz
Posty: 109
Rejestracja: 2009-01-31, 14:34
Miejscowość: Łódź

Post autor: choccookie » 2010-03-17, 18:34

57hemi pisze:dokłądnie, nie te silniki i nie te auta co kilkanaście lat temu, w europie jest mentalnosc by produkować auta na określony czas, a potem by sie sypały żeby na serwisie i cześciach producent zarabiał.
w stanach jest podobnie ale porównując ich ceny aut to nic dziwnego, też bym co 2 lata nowe auta z salonu kupował :) z taką różnicą ze tam przynajmniej auta luksusowe są robione solidnie.
a co do silników to wątpie żeby był jakieś europejski silnik tak trwały jak amerykański, najlepszym przykłądem tego są silniki HEMI, choćby nawet i te z lat 70ych :)
Myślę, że śmiało mogą powalczyć mercedesowskie 240d i 300d montowane m.in. w W115 później w W123 tzw. beczkach... Podobnie m.in. z bardzo udanym 450 (później 500) montowanym w W107 SL - dla nich milion km nie był żadnym wyczynem.. Ale to wszystko lata 70-te...

Dzisiaj już niestety takich nie produkują...

PS: tutaj artykuł o 240d - :569: 4.600.000 km


Obrazek

Der Grieche aus der Stadt Thessaloniki erreichte mit seinem fast 30 Jahre alten Mercedes-Benz 240 D einen Kilometerstand von sage und schreibe 4,6 Millionen Kilometer. Das entspricht 115 Erdumrundungen und ist laut DaimlerChrysler die höchste bekannte Kilometerleistung eines Mercedes.


http://www.spiegel.de/auto/aktuell/0,15 ... 67,00.html

dariuszek
Klubowicz
Posty: 92
Rejestracja: 2008-12-14, 20:58
Miejscowość: Marcówka

Post autor: dariuszek » 2010-03-17, 19:55

To porównaj sobie powiedzmy 300m 2,7(Ameryka) Do Mietka W124(Europa)
Chrysiu zrobi 350tyś i zgon. A taki mietek?
Chrysler 300M
1999r (Końcówka)
2,7 V6 205KM
Europejczyk
2 Silnik:(
Pozdro
Pękuś

Awatar użytkownika
57hemi
Trener
Posty: 206
Rejestracja: 2010-03-09, 14:50
Miejscowość: łódź

Post autor: 57hemi » 2010-03-17, 20:14

ale Panowie takich autek już nie produkują, widocznie im sie to nie opłacało, bo sie nie psuły, ja wiem że to były bardzo solidne samochody, i nie narzekałbym mając takei autko :)
Nawet i Francuzi kiedyś robili coś dobrego, np Citroen CX, długo takim jeździłem i nic sie nie psuło, a dzisiejsze Francuzy ? porażka :D
a silnik 2.7 w chryslerach, no cóż nie wypał, dużo negatywów na ten temat słyszałem, ale moim zdaniem to tak jak pisałem wcześniej, jest to silnik przeznaczony na 2-3 lata, bo moim zdaniem wdg Amerykańskiej mentalnosci jest to mała pojemność i przeznaczone dla ludu, czyli wiele starań w to nie włożyli, w europie małe pojemnosci są bardziej dopracowane bo sie cieszą dobrą popularnością, to jest moje zdanie na ten temat, być może sie myle.
Jak bym miał kupowac autko z małą poj. to szukałbym europejczyka lub japończyka. Ale najlepsze V8 sa amerykańskie i z tym sie chyba każdy zgodzi :)
300c HEMI "Deep Lava Red"
mody: AFE stage 2, silnik swap 6.1 hemi, arrington sr2b camshaft, skrzynia srt8, hamulce brembo srt8, most 3.06 LSD, felgi 20" challenger srt8

Dodge Challenger SRT-8 "był"
2011 Ford Mustang GT 5.0 Boss 302 "był"

Awatar użytkownika
choccookie
Klubowicz
Posty: 109
Rejestracja: 2009-01-31, 14:34
Miejscowość: Łódź

Post autor: choccookie » 2010-03-17, 21:04

CX - kiedyś moje marzenie... A citroen DS19 - wyprzedził motoryzację o 20 lat.. To se newrati..

Dzisiaj rządzi księgowy - gdyby robili beczki to mercedes by poszedł z torbami bo ludzie zmienialiby mercedesy co 15 lat... A ponieważ dzisiaj koncerny zarabiają głównie na serwisach i częściach to niezawodny samochód to strzał w kolano dla koncernu.. Na to może sobie pozwolić np. toyota - lexus jako marka i wyznacznik niezawodności a toyota do robienia pieniędzy..

Z dobrych małolitrazowych japońskich silników to 2.0 V6 155HP lexusa/toyoty - na łańcuchu rozrządu oczywiście!! Jednostka praktycznie bezobsługowa...

Jak skończy mi się mój 300M (przy moich przebiegach i do tego jako 3-eci samochód to chyba za 30 lat) to kolejne auto to honda albo lexus... A za 20 lat jakiś chiński lub koreański bo tak się posuną do przodu (jak kiedyś japonia)..

Awatar użytkownika
lipcio
Administrator
Posty: 7873
Rejestracja: 2006-04-29, 07:32
Miejscowość: Portland, OR
LPG: Nie

Post autor: lipcio » 2010-03-18, 02:19

dariuszek pisze:To porównaj sobie powiedzmy 300m 2,7(Ameryka)
nie ma takiej wersji 300m
Konrad

300m ABC -> http://goo.gl/0dMQN
co, jak i czym -> http://goo.gl/bgXqY

Awatar użytkownika
lipcio
Administrator
Posty: 7873
Rejestracja: 2006-04-29, 07:32
Miejscowość: Portland, OR
LPG: Nie

Post autor: lipcio » 2010-03-18, 02:22

ostatnio czytalem o tym jak firmy produkujace sprzet RTV zatrudniaja inzynierow tylko i wylacznie po to, zeby oni wyliczali zywotnosc komponentow tak zeby te sie psuly po 2-3 latach - prawo rynku niestety
Konrad

300m ABC -> http://goo.gl/0dMQN
co, jak i czym -> http://goo.gl/bgXqY

Awatar użytkownika
57hemi
Trener
Posty: 206
Rejestracja: 2010-03-09, 14:50
Miejscowość: łódź

Post autor: 57hemi » 2010-03-18, 20:34

no niestety dziś wszystko ma krótką żywotność, kiedyś ludzie robili rzeczy o wiele solidniejsze, ale przez to mniej na tym zarabiali, dziś są lepsi kombinatorzy :D
Choć moim zdaniem Amerykańskie V8 są w tym wyjatkiem, bo to naprawde trzeba sie mocno postarać zeby zajeździć taki silnik, tak samo jak silniki w samolotach z taką różnicą że w samolotach są okresowe kapitalne remonty silników, i są one bardziej eksploatowane, w samochodzie taki silniczek by jeździł na wieki cała reszta z auta by sie rozsypała a silnik by został, mało wyżyłowane, jak np z 3 litrów wyciągają ok 100koni :)
Podobno w sporo muscle cars, gdzie 6 litrowe silniki miały po 200 pare kucy :) i do dziś amerykanie nie robią wyżyłowanych silników, ale za to trwałe :)
300c HEMI "Deep Lava Red"
mody: AFE stage 2, silnik swap 6.1 hemi, arrington sr2b camshaft, skrzynia srt8, hamulce brembo srt8, most 3.06 LSD, felgi 20" challenger srt8

Dodge Challenger SRT-8 "był"
2011 Ford Mustang GT 5.0 Boss 302 "był"

ODPOWIEDZ